Lista think tanków

Wywiad z Michałem Boni o rządach PO. "Byliśmy głusi"

2016.04.02 12:09 ben13022 Wywiad z Michałem Boni o rządach PO. "Byliśmy głusi"

Donald wziął udział w jednej z debat o raporcie "Młodzi 2011", ale zaraz padły głosy od jego bliskich kolegów, żeby się puknął w głowę i na to nie chodził. Bo to dla nas zbyt krytyczne. Z Michałem Bonim rozmawia Grzegorz Sroczyński Michał Boni - ur. w 1954 r. skończył polonistykę na UW, doktorat pisał o stereotypie robotnika w czasach stalinowskich. W stanie wojennym był naczelnym podziemnego tygodnika "Wola". W wolnej Polsce został zastępcą Jacka Kuronia w Ministerstwie Pracy, później był ministrem pracy. Związany z Unią Wolności i PO. Był szefem zespołu doradców strategicznych premiera Tuska, a potem ministrem administracji i cyfryzacji. W 2013 roku odszedł z rządu, obecnie jest europosłem.
Grzegorz Sroczyński: To był pański pomysł?
Michał Boni: Pracodawcy z tym przyszli. Chcieli, żeby im gorset poluzować. Miało być na rok, dwa lata, na przetrwanie kryzysu. A potem już tak zostało.
Wiedzieliście, co się dzieje?
Zło?
Odpuściliście. Dlaczego?
Pan był mózgiem.
Prof. Krystyna Skarżyńska mówi tak: "Od dawna twierdzę, że niechęć do całego systemu politycznego ma swoje źródło w tym, jak pracownicy są traktowani przez zwierzchników".
I dalej: "Ludzie uważają, że to władza tak nas urządziła, więc odpłacimy jej pięknym za nadobne".
Jak to jest, że człowiek odpowiedzialny za strategię rządu wszystko to wie: badania, eksperci, Tito Boeri i tak dalej - i nic.
Z kim?
Wstydliwie?
Z czego?
Bo?
Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.
Jaką?
Dziczał na waszych oczach rynek pracy. Mamy najwyższy wskaźnik umów śmieciowych w Europie, nawet Komisja Europejska nas za to skarciła. Jak się dzieją takie rzeczy, to każda władza, która ma podstawowy instynkt samozachowawczy, powinna przykręcić śrubę. Powiedzieć: "Spadajcie na drzewo, drodzy pracodawcy, wracamy do etatów, bo ludzie nas zjedzą". A wy nic.
Na sam koniec.
Kolega Tuska.
Rosła wam cały czas dziura w ZUS, bo od śmieciówek przecież składki nie były płacone. Dorota Gardias twierdzi, że wszystko to panu mówiła. Pan tylko kiwał głową.
I co?
Bo?
To się zostawia dziesięć punktów: to i to trzeba koniecznie zrobić.
I co?
Ale dlaczego się nie robi? Dlaczego kolejne ekipy przygotowują plany - plan Kołodki, plan Hausnera, plan Boniego, plan Morawieckiego - a potem "się nie robi"?
Gówna?
Da się.
Jaki?
Bo?
To dlaczego nie?
Wymówki.
Wmówiliście. Liberałowie.
To dlaczego zamroziliście?
Można nie słuchać.
I co z tego wynika?
Wtedy się zaczął kręcić sznur na waszą szyję?
Czyli?
To o co?
"Żołnierze wyklęci"?
Pan to wymyślił?
To było dobre hasło?
Sormanowskim?
Mieliście blokadę ideową?
Wstydzić się?
Że pracodawca ma mieć dobrze.
I co z tego wynika?
A Szejnfeld co na to powie?
To dlaczego w kółko klepano o Karcie?
Kto w Polsce narzuca klimat ideowy? FOR? Lewiatan? Eksperci z banków? Balcerowicz?
A pracodawcy?
Lobby?
Pytam, bo różne rzeczy, które robi teraz PiS, mogliście wy zrobić. Dodatkowe opodatkowanie banków to nie jest pomysł z kosmosu, w Europie takie rzeczy są wprowadzane. Dlaczego wy nie? Mielibyście na przedszkola.
Politycy między sobą rozmawiają o jakichś książkach? Na przykład o "Kapitale w XXI wieku" Piketty'ego rozmawialiście z Tuskiem?
Pan sobie czytał i pana z rządu wypchnęli.
Cały Zachód dyskutuje o nierównościach, łącznie z MFW i Bankiem Światowym. W Polsce temat nie istnieje. Dlaczego?
Jak zwykle winny PiS.
Czy trudno przyznać się do współpracy z SB?
W 1992 roku znalazł się pan na liście Macierewicza i zareagował podobnie jak Wałęsa. Najpierw pan chciał się przyznać, a potem się wycofał. Dlaczego?
Że pan podpisał zobowiązanie do współpracy, ale nie podjął współpracy.
No ale pan jednak siadał.
Może źle pan pamięta.
A zajrzał pan?
Przecież pan wie, że umysł fałszuje, upiększa i wypiera.
To takie trudne?
I lepiej?
Nikt pana nie ocenia przez pryzmat tej historii.
Ta sprawa ma dla pana wciąż duże znaczenie?
Snów?
A trzecia ważna sprawa dzieje się teraz. Męczące, trudne uczucie, że nam wszystko PiS odbiera. I też mam sny.
Jakie?
Nie. Ale nie rozumiem, dlaczego wy aż tak się boicie Kaczyńskiego.
Ludzie z pańskiego pokolenia. On w was wywołuje niebywałe emocje i lęki, których nie rozumiem.
Nie zacznie.
Czego chciał Boni
źródło: http://wyborcza.pl/magazyn/1,151484,19853739,michal-boni-bylismy-glusi.html#TRwknd
submitted by ben13022 to Polska [link] [comments]